19.01.2023 r. - w ramach realizacji innowacji ”ZOObaczjakiego mam przyjaciela” gościliśmy pieska rasy bernejski pies pasterski o imieniu Tekla Zuzi Podhorodeckiej z klasy 2A .
Zuzia przyszła do nas z Teklą i tatusiem. Inspiracją do nadania tego uroczego imienia była pajęczyca z bajki pt. „Pszczółka Maja”. Obie były tych samych kolorów: czarno-brązowo - białe. Kiedy trafiła do rodziny była tak malutka, jak Zuzia. Dziewczynka jest jednak od Tekli o rok starsza. Rosły razem. Teraz Tekla ma siedem lat. Waży 50 kilogramów. To bardzo duży i okazały pies. Jej gabaryty wzbudzają respekt. Suczka jest bardzo wesoła i towarzyska. Niezwykle cierpliwa i opanowana. Ma gęste, grube futro, dzięki któremu nie marznie na zewnątrz. Mieszka cały rok na dworze. Przy domu ma ogromny wybieg. Swobodnie porusza się po swoim terenie i ma nieograniczony dostęp do domu. Podporządkowana swemu tacie, nie odstępowała go na krok. To pies bardzo czujny i spostrzegawczy. Doskonale dogaduje się z dziećmi w każdym wieku.
Liczba naszych świetliczaków początkowo trochę zaskoczyła Teklę. Dzieci na jej widok oszalały z radości, więc piski i oznaki szczęścia wprowadziły ją w chwilową dezorientację. Obecność taty i Zuzi szybko ją uspokoiły. Głaskaniom po grubym i miłym w dotyku futrzenie było końca. Tata mówi, że Tekla to mistrzyni destrukcji. Miała na podwórku wielki materac, na którym spała. Poszarpała go na części bardzo szybko. Teraz śpi na paletach. Wykonuje różne komendy. Wita się i podaje łapę. Jeśli ktoś podejdzie pod płot przy domu, chce zalizać z miłości. Kiedy jednak ktoś próbuje wejść na teren jej posesji, budzi się w niej policjant. W kwietniu ubiegłego roku miała szczeniaczki. Była bardzo troskliwą i opiekuńczą mamą. Maluszki po urodzeniu ważyły po 600 gram. Szybko rosły i przybierały na wadze. Rodzina wspaniale pomagała Tekli przy maleństwach. Kiedy szczenięta znalazły nowe domy ważyły po 6 kilogramów.
Nasza Tekla to jedyny jak dotąd piesek, który pozował do zdjęć. Zazwyczaj pieski były tak ruchliwe, że zrobienie im dobrego i wyraźnego zdjęcia, było nie lada wyzwaniem. Tekla stała nieruchomo i prezentowała swoją niezwykłą urodę naszej fotografce Pani Iwonce. Tata z Zuzią pokazali nam wydrukowane z rodzinnego albumu zdjęcia Tekli od szczeniaczka. Piesek towarzyszy rodzinie we wszystkich pracach wykonywanych na podwórzu. Tata mówił, że Tekla to opiekunka jego córek, to pomocnik przy naprawie auta, układaniu drewna czy sadzeniu drzew. Zawsze służy pomocą. Jest także osobistym ochroniarzem. Zdarzyło się nawet uchronić małą Zuzię przed szybko jadącym autem, zepchnęła ją w krzaki. Tata i Zuzia mówią o niej z ogromną miłością. Widać ich wielkie przywiązanie do siebie.
Bardzo dziękujemy za to wspaniałe spotkanie. Mamy nadzieję, że Tekli też się podobało.
Życzymy jej wielu pięknych lat u boku swojej kochającej rodziny.
Iwona Kowalska, Beata Stefan


