W dniu 09.02.23 r. naszą świetlicę odwiedził kolejny zwierzak. Tym razem mieliśmy okazję poznać pieska Dawida Romańczaka z klasy 3b - Misię. Misia to pies rasy mieszanej yorka z maltańczykiem, który zadowolony wbiegł do naszej świetlicy w towarzystwie Dawidka i jego mamy. Piesek jest z rodziną już niemal 4 lata. Rodzina wynalazła go z ogłoszenia przez internet. Rodzice odebrali Misię, gdy miała 4 tygodnie. Niestety, okazało się, że jest to za wcześnie. Piesek troszkę płakał, bał się, był lękliwy. Lęk pozostał mu do dnia dzisiejszego. Miśka jest bardzo wrażliwym zwierzątkiem.
Psinia nie ma sierści, lecz włos, jasny, lekko kręcony i miękki w dotyku. Nie lubi się czesać, gdy widzi szczotkę - od razu ucieka. Niedługo po raz pierwszy idzie do fryzjera. Je w zasadzie wszystko, uwielbia domowe jedzonko: mięsko, ziemniaczki, nie pogardzi smaczkiem i kocha rzodkiewkę. Nie przepada za wizytą u weterynarza. Warto wspomnieć, że zanim Misia trafiła do domu Dawidka, był tam już piesek maltańczyk - Dino. W przeciwieństwie do Misi- Dino jest umaszczenia czarnego i mało je, bo jest bardzo wybrednym pieskiem. Rodzina obawiała się, jak Dino zareaguje na nowego domownika. Okazało się jednak, że zwierzaki tak się pokochały, iż nie potrafią żyć bez siebie. Nawet wtedy, gdy Misia przyszła na spotkanie ze świetliczakami - Dinuś płakał, skomlał z żalu i smutku. Tak się kochają, że nie lubią się rozstawać. Na spacery pieski wychodzą jednak osobno, gdy idą razem - są tak sobą zaabsorbowane, że zapominają zrobić siusiu. Rodzina żartobliwie nazywa Dino „mężem Misi”. Tak więc „małżeństwo” doczekało się 6 małych piesków, które trafiły w bardzo dobre ręce. Później Misia została wysterylizowana.
Tak się złożyło, że Misia najbardziej kocha mamę, a Dino tatę Dawida. Dawidka równomiernie obdarowują swoimi uczuciami. Pieski śpią w łóżku z rodzicami. Uwielbiają wylegiwać się w mięciutkiej, cieplutkiej, puszystej pościeli. Gdy rodzice idą do pracy, Dawid do szkoły, a siostra do przedszkola- są raczej mało aktywne. Wskakują wtedy do łóżka i oddają się beztroskiemu leniuchowaniu. Lubią się bawić, bawią się praktycznie wszystkim. Zabawa sprawia im wiele frajdy. Lubią też drobne żarty np.: podgryzają kredki i ołówki Dawida. Pieski uczą się słuchania komend np.: „siad”, „podaj łapę”. Mieliśmy okazję zobaczyć umiejętności Misi podczas wizyty. Pieski kochają rodzinę. Trzy razy dziennie wychodzą na spacery. Niechętnie rozstają się z właścicielami. Czekają na ich szybki powrót.
Z ogromnego poczucia odpowiedzialności za pieski rodzina stara się nie wyjeżdżać, aby nie potęgować lęku i stresu czworonogów. To piękny przykład na to, że zwierzątko to delikatna, wrażliwa, żywa istota, która czuje, tęskni i odczuwa lęk, gdy nie ma przy nim bliskich.
Dziękujemy mamie, Dawidkowi i Misi za odwiedziny. Pozdrawiamy Dino i zapraszamy go do naszej świetlicy. Całej rodzinie życzymy zaś dużo miłości.
Beata Stefan, Iwona Kowalska


