08.12.2022 r.- w ramach realizacji innowacji „ZOObacz jakiego mam przyjaciela” gościliśmy pieska, kundelka Pani Wioli, pracownicy naszej szkoły, która przybyła do nas z córką i swoim cudownym pupilem o imieniu Fafik.
Jest on starszym pieskiem, ma 11 lat. Przez dotychczasowe lata mieszkał na wsi. Jego domem było podwórko. Właściciele nie chcieli się już nim zajmować, więc oddali go do schroniska. Był chory i niedożywiony. Pani Wiola śledziła stronę schroniska, ponieważ straciła swojego długoletniego pieska. Chciała znów móc pokochać jak najszybciej kolejnego czworonoga. Nie chciała szczeniaka, bo małe pieski chcą wszyscy. Takie starsze, schorowane i po przejściach, często są pomijane w podjęciu decyzji o zaadoptowaniu. Kiedy pojawiła się prośba o adopcję Fafika, nawet się nie zastanawiała, tylko natychmiast podjęła decyzję o zabraniu pieszczocha ze schroniska.
Od pięciu miesięcy jest szczęśliwym członkiem nowej, kochającej rodziny. Jest zdrowy, uwielbia wszystkich ludzi, dzieci i inne zwierzątka. Mieszka z piętnastoletnim pieskiem i czterema kotkami. Jak widać, miłość do zwierząt nie ma granic, można kochać i jednocześnie obdarzać miłością wiele doświadczonych przez życie zwierząt. Fafik to szczuplutki, malutki pies. Z kudłatą główka, pięknymi, wielkimi, ciemnymi oczkami i na chudziuteńkich łapkach biegał w tą i z powrotem, szukając wyciągniętych rączek do głaskania. Chodząca słodycz! W tych wyrazistych i cudownych oczach można było dojrzeć ogromne zaufanie i miłość do każdego dziecka. Chwilami był trochę zdezorientowany, ale bardzo szczęśliwy. Biegał w każdą ze stron, dając się pogłaskać dzieciom, jednocześnie pilnując, czy mama jest blisko. Choć ciepły i czuły głos Pani Wioli zapewniał Fafika, że jest tuż obok, on jednak wolał się upewnić. W domu dogaduje się ze wszystkimi. Śpi z kotkamiw ciągu dnia. W nocy śpi w legowisku obok mamy. To wiele mówi o tym, co przeżył, czego doświadczył i jak bardzo wdzięczny jest swojej nowej rodzinie. Ma duży apetyt. Zjada suchą i mokrą karmę. Nie wyjada z talerzy właścicieli. Nie bawi się zabawkami, ponieważ ich nie zna. Mieszkając na podwórzu, nie wiedział, co to zabawka i zabawa. Teraz wszystkiego się uczy. Jest pojętnym pieskiem. Mamy nadzieję, że piłeczka, którą od nas dostał, przyniesie mu wiele radości. Razem z kocio - psią ferajną będzie miał dużo energii ido zabawy.
Tego życzymy Fafikowi! Rodzinie życzymy wielu powodów do miłości i radości z przebywania razem.
Serdecznie dziękujemy Pani Wioli, że podzieliła się swoją miłością i radością do Fafika!
Iwona Kowalska i Beata Stefan


