18.02.2022 r. – w ramach realizacji innowacji „ZOObacz jakiego mam przyjaciela” gościliśmy pieska rasy maltańczyk Nadii Chudy z klasy IIIC. Schilla przybyła do świetlicy ze swoimi właścicielkami: Nadią i jej mamą. Kiedy weszła do świetlicy była mocno podekscytowana, biegała po świetlicy, obwąchując każdy kąt. Lizała wszystkie wyciągające do niej rączki naszych dzieci, domagając się głaskania i pieszczot. Jednak bacznie obserwowała otoczenie.
Z relacji mamy dowiedzieliśmy się, że każde wyjście daleko od domu, kojarzy się jej z wyjściem do weterynarza. Bardzo nie lubi wizyt w jego gabinecie, bo w swoim życiu miała ich nazbyt wiele. Kiedyś, biegając po polu, zjadła substancję żrącą i przez to nabawiła się zapalenia trzustki i wątroby. Bardzo chorowała, przez długi czas musiała dostawać leki i kroplówki, oczywiste były również spotkania z „ulubionym lekarzem”. Stąd jej ciągły niepokój: dokąd zmierza ta wizyta…? czy aby nie do weterynarza…? Jednak w naszej świetlicy dość szybko zaaklimatyzowała się i poczuła swobodnie.
Nadia dostała pieska, kiedy miała dwa latka. Schilla została ukryta w pudełku. Była malutka i wyglądała jak chomik. Od tamtego czasu bardzo urosła. Jest łagodną białowłosą suczką, która liczy 8 lat i waży 5 kg. Piękne białe włosy są przez właścicielki myte i czesane. Specjalnie na wizytę w świetlicy została wystrzyżona na owieczkę i wykąpana. Nadia poprzedniego dnia uczyła Schillę różnych sztuczek, by mogła się pięknie zaprezentować dzieciom. Wszystko udało się pokazać przed wspaniałą publicznością. Sztuczki zostały wynagrodzone smakołykami z rąk Nadii, mamy i dzieci.
Schilla pieszczotliwie nazywana jest przez rodzinę: Bambaryłą, Tuńczykiem, Schiluchą, Kudłaczem i Grubciem. Ulubioną zabawą pieska jest poranne „memłanko”. To zabawa polegająca na robieniu na brzuszku Schilli pierdzioszków i delikatne gryzienie jej łapek. Nadia mówi, że zapach łapek jest najpiękniejszy na świecie. Jest zdziwiona, że jeszcze nikt dotąd nie wymyślił takich perfum. Obiecała, że w przyszłości stworzy perfumy o zapachu psich łapek Schilli! Trzymamy ją za słowo!
Nasz kudłaty gość jest przesympatycznym, pełnym miłości i ufności wobec ludzi pieskiem. Bardzo pragnie czułości ze strony swoich najbliższych. Jest szczęśliwa, kiedy rodzina wraca do domu ze szkoły i pracy. Urządza wtedy powitalny koncert. Z radości wydaje dźwięki przypominające śpiew.
Jesteśmy bardzo wdzięczni mamie Nadii i Nadii, że mogliśmy gościć Schillę wśród nas już po raz drugi! Mamy nadzieję, że nasz upominek w kształcie kurczaka będzie przypominać pieskowi piękne chwile w naszej świetlicy. Serdecznie dziękujemy!
Beata Stefan


